24 listopada 2014

Moje zaskoczenie,
czyli cienie Pierre Rene.


Jakiś czas temu wybrałam się do centrum handlowego w celu zakupienia jakiegoś fajnego cienia w Inglocie, ale zaszłam do drogerii Natura i do Inglota już nie dotarłam :) Szukałam jakichś odpowiednich cieni dla mojej kumpelki, którą malowałam na wesele. Z ciekawości umazałam palucha w cieniach Pierre Rene i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona.

Dotąd miałam jedynie podkład tej firmy i mimo, że był całkiem niezły, sądziłam, że ich kosmetyki nie należą do najlepszych. Sama nie wiem czemu, bo ich nie próbowałam! Kiedy podeszłam do szafy, wpadł mi w oko perłowy, brązowy cień nr 84 Me Me. W opakowaniu jest to zimny, metaliczny brąz. Na skórze, przy roztarciu, gdy warstwa cienia jest już cieńsza, uwidacznia się trochę odcień fioletu i różu, przez co kolor staje się cieplejszy. Dlatego warto pod niego użyć jakąś ciemną bazę. Najbardziej podoba mi się konsystencja cienia. Jest on raczej masełkowaty, nie tak suchy jak np. cienie Sleeka, przez co nie pyli się i bardzo przyjemnie się go nakłada i rozciera. 

Taką samą konsystencję ma cień nr 41 Dune. Jest to metaliczny jasny beż, który natomiast zmienia się na ręku w chłodniejszy, bo po jego nałożeniu tak bardzo błyszczą się drobinki w nim zawarte. 



Polecam Wam te cienie, bo bardzo przypadły mi do gustu piękne kolory i świetna formuła. Dowodem na to jest fakt, że raczej nie kupuje cieni w pojedynczych opakowaniach, bo są dla mnie upierdliwe, a tym nie mogłam się oprzeć. Polecam jeszcze kolor 113 Last Call, czyli coś pomiędzy fioletem a fuksją. Jest szałowy, a w drogerii był najbardziej wytartym, czyli najczęściej próbowanym cieniem, bo tak rzuca się w oczy. Ja go nie kupiłam, bo nie byłam przekonana, czy będę miała okazje go użyć w najbliższym czasie, ale sprawdźcie go, może to będzie coś dla Was.

Muszę dodać, że matowe cienie już tak bardzo mi się nie podobały. Te kolory, które mnie interesowały, nie były już tak dobrze napigmentowane. 

A Wy używacie cieni lub innych kosmetyków Pierre Rene? Co o nich myślicie?




40 komentarzy :

  1. Loo matko, to ta firma jeszcze istnieje? Pamietam moje pierwsze kosmetyki miałam właśnie z tej firmy;€

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieje i jak widać ma się całkiem nieźle :)

      Usuń
  2. pokaz na powiekach, maja swietny kolor :)
    zapraszam do wspolnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w kolejnych postach będzie na powiekach :)

      Usuń
  3. Kolorki bardzo ładnie się prezentują :) Ogólnie to chyba nie miałam jeszcze nic z tej firmy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w domu turkusowo-morski z pierre, ale jeszcze nigdy nie używałam :D

    A mi dość często przelatuje przed oczami w Rossmannie :))

    zapraszam do wzięcia udziału w moim projekcie :)) więcej szczegółów na asiulcowaa.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :)). W następnym poście, który dziś powinien się pojawić będzie aplikacja do zgłaszania się :)

      Usuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale bardzo podobają mi się te cienie, a szczególnie fakt, że się nie kruszą. Chętnie się im bardziej przyjrzę ; ))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory mi się podobają :)

    Chyba nie mam nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię podkłady. Metaliczne cienie zawsze mnie kuszą, ale staram się nadawać błysk oku pyłkami :)
    Zapraszam do wzajemnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Firmę znam, ale cieni nigdy nie próbowałam, przekonałaś mnie żeby je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam cienie z pierre rene i bardzo je lubie ale zdecydowanie krocej utrzymuja sie na powiece niz te z inglota...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie prezentują się te cienie, jestem bardzo ciekawa jak wyglądał makijaż, który z ich użyciem wykonałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładne kolory , rzeczywiście ich kosmetyki kupowałam czasem jak byłam nastolatką,także miło,że jeszcze jest na rynku ;)

    buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie cienie idealne :) uwielbiam wszelkie perłowe błyskotki.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam te cienie, tyle że kolor beżowy i taki koralowy - uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale piękne kolorki :) Muszę sobie w końcu kupić jakiś cień z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jaka pigmentacja dobra! aż chce się brać xd

    OdpowiedzUsuń
  16. Odcienie świetne, jednak ja bardzo rzadko korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż żel nie korzystać z takich cudów:D

      Usuń
  17. Kiedyś używałam cieni z tej firmy i bardzo je lubiłam :) Śliczne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja od niedawna znam tę firmę i jak do tej pory pozytywnie mnie zaskakuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. O firmie słyszałam, ale kosmetyków nie używałam. Cieni ogólnie używam rzadko, jeśli już to stawiam na brązy. A co robić, żeby cień dłużej utrzymywał się na powiece? Dopiero dotarłam na bloga, więc nie znam Cię, ale w notce przeczytałam, że malujesz znajomą na wesele, więc może podsuniesz jakiś trik makijażowy a propos malowania oczu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś! Nie jestem zawodowcem (póki co;)), ale ja stawiam na bazę pod cienie lub nakładanie cieni na korektor + fixer w sprayu. Zawsze mi się to sprawdza :)

      Usuń
  20. Cienie piękne:) Dziś akurat patrzyłam na cienie z tej firmy, ale nie byłam przekonana bo w sumie żadnych kosmetyków z tej firmy nie mam:):) Post super i na pewno skusze się na zakup po tej recenzji:)

    POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się przekonałam, że warto próbować ich produkty. Są niedrogie, a bardzo ciekawe.

      Usuń
    2. Kupiłam i są super:):):):)

      Usuń
    3. Cieszę się, że jesteś zadowolona jak ja ;p

      Usuń
  21. kochana, zdjęcia na twoim blogu mają cudowną jakość :)

    OdpowiedzUsuń
  22. no mnie te cienie powaliły pigmentacją, jest lepsza od nie jednych droższych! szkoda, że nie mają więcej matów w asortymencie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem i tak najlepsze są właśnie perłowe:)

      Usuń
  23. Aaa piękne odcienie *.* Mam taki fioletowy cień z tej serii, który mieni się trochę na różowo i uwielbiam go nakładać na środek powieki gdy wykonuje kolorowe makijaże :D Ładne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) To może ten fiolet to właśnie nr 113?

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam last call i jestem zachwycona nim :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam kolory Pastel Nude i Me Me - oba świetnie się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo dawno nie miałam nic Pierre Rene. Kolory cieni bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! :) Wszystkie motywują mnie do dalszej pracy.

Nie musisz zostawiać adresu swojego bloga, znajdę go i tak;) Staram się odwiedzać wszystkich komentujących.

Copyright © 2014 KukuMuniu
Designed By Blokotek